Kim ja właściwie jestem?
No właśnie.
Jak pewnie wyczytaliście sobie z mojego opisu, jestem sprzedawcą skarpet w mikołaje. Niestety, nie jestem ani sprzedawczynią, ani sprzedawczynią skarpet, ani skarpetą, ani mikołajem, ani, niestety, skarpetą w mikołaje.
Więc kim ja właściwie jestem?
Jestem masłem marnotrawstwa, rozpuszczającym się powoli na grzance czasu i przestrzeni.
Ale możecie mówić mi Agnieszka, Agusia, Agu, czy jak tam Bóg wie.
Mój charakter- niczym mieszanka wybuchowa. Normalnie jak cola z mentosami. Czasem jestem pogodna, jowialna, przesympatyczna, itepe. Ale, niekiedy, zdarza zmienić mi się w zatrważające i przeraźliwe monstrum. Staje się okrutnikiem z krwi i kości, dołownie.
Uh.
Chyba już Was zniechęciłam.
Lubię nosić za duże swetry, mam metr 153 (wołają na mnie krasnal, karzeł), i, jak wcześniej było wspominane, na imię mam Agnieszka. Nie lubię mojej pełnej nazwy własnej- nie mówcie do mnie Agnieszka (znowu zaprzeczam sama sobie). Ja jestem Agu. Agu, albo Tapczan. Mówcie jak chcecie, byle nie "Agnieszka".
No proszę ja Was, to zbyt oficjalnie jak na taką cole z mentosami, tzn. mieszankę wybuchową, jak ja.
Dobra, dobra, skoro się już przedstawiłam, to możemy przejść do kolejnej części.
O czym będę tu pisać?
Sama na początkowo nie wiedziałam. Może z mojego zamiłowania do pisania? A może to przez potrzebę wyrażenia się w "internetach". Pfft.
No mówię przecież, że sama nie wiem.
Załóżmy, że pisać będę o wszystkim.
Tak.
Tak mi pasuje.
~mroczny tapczan
Kim ja właściwie jestem?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz